Szarość...
Pustka...
Dziura...
Czarna dziura...
I pomyśleć,że jestem optymistką... Jasne! Zwłaszcza po tym, jak widzę, że znowu kolejny facet mnie olewa. Wciska mi,że mnie kocha. A czy tak zachowuje się osoba, która kocha? Powinien coś powiedzieć, napisać. Nawet głupiego smsa. Oczywiscie to za duzo, prawda? Nie wiem... Nienawidzę czuć się bezsilną. Nienawidzę uczucia bezsilności. Nienawidzę czekać, aż ktoś się nade mną zlituje i napisze. Kurcze, to nie fair! Kocham go, a on tego nie widzi. Może za bardzo się staram:( Może powinnam to wszystko rzucić w cholerę i udawać, że mnie to nie obchodzi. Może powinnam napisac do niego ii przeprosić. Nie! Dlaczego mam przepraszać za coś,czego nie zrobiłam. Nie moja wina,że on nie ma dla mnie czasu. Ciekawe, czy by zauważyl jakbym zniknęła...

